Może Kaczyński ma rację w kontekście mediów? ;)
1 Marzec 2006Artykuły Wyborczej jak zwykle wprowadzają negatywne tło dla mojej osoby. Nie będę jednak strasznie nad tym ubolewał. Nikt nie mówił, że będzie lekko…
Cytat z ostatniego artykułu redaktora Andrusiewicza:
“Na wieczornym posiedzeniu zarządu regionu Łątka złożył sprawozdanie ze swojej działalności i zaproponował termin zjazdu powiatowego Platformy, który wybierze nowe lubelskie władze. Władze regionu wyznaczyły zjazd na połowę marca. Do tego czasu konfliktem w partii będzie się zajmował wyłącznie Graś.
- Zgodnie ze statutem PO, komisarz powinien działać do czasu wybrania nowego zarządu. Odsunięcie Krzysztofa Łątki w tym momencie oznacza swoiste wotum nieufności władz krajowych partii wobec jego osoby – uważa jeden z wieloletnich działaczy lubelskiej Platformy.
- Nie ma żadnego wotum nieufności. Komisarz wykonał już swoje zadania – odpiera Graś.”
Stwierdzam więc:
1. Konfliktem będzie się zajmował tak jak dotychczas Zarząd Regionu Lubelskiego PO i dodatkowo poseł Graś, jako przedstawiciel władz krajowych.
2. Nie ma nic w statucie o długości pracy pełnomocnika – zarządcy komisarycznego.
3. Nikt mnie od niczego nie odsunął! Po prostu stwierdziłem, że moja rola skończyła się wraz ze zwołaniem Zjazdu w powiecie. Zarząd Regionu przyjął to do wiadomości.
4. Władze krajowe partii nie wydały żadnego wotum nieufności wobec mojej osoby.
5. Dlaczego wszystkie wypowiedzi cytowane przez Gazetę Wyborczą w Lublinie wskazujące negatywnie na kontekst mojej pracy w PO są anonimowe?